Wałbrzych – tu #nicsięniedzieje – niezależny portal o kulturze

:: reportaże :: recenzje :: wywiady :: rzetelne informacje o kulturze w Wałbrzychu i okolicy ::

reportaże

Ale co zrobić w Rusinowej?

Galeria Rzeźby Plenerowej w Parku w dzielnicy Rusinowa. Zieleń właśnie zgłosiła swoją aktywność. To jest ważne, bo jeszcze tydzień temu nie wyglądało, że się wybudzi. Zieleń w mieście Wałbrzych w ogóle jest przereklamowana. Kiedy przed laty – uwaga: przed ilu laty nie mówię – stawałem na szczycie osadnika poflotacyjnego – to ten między ulicą Wysockiego, a Reja, na wysokości SK, z widokiem na centrum miasta – zanieczyszczenie powietrza i ekspansja uprzemysłowienia pozwalały na przejrzyste przeglądanie kamienic i ruchu ulicznego. Dzisiaj zieloność dosłownie zagarnia miejskość. I to jest dobrze. Bo przecież smog i płuca pomiarowe w centrum Wałbrzycha założyły się, które z nich bardziej zdołują mieszkańców mezopolis.

Czy mamy coś do powiedzenia?

Owszem. Trzeba sadzić. Jak najwięcej. Drzewa sadzić. Choćby 1000.

Kiedy w czasie spotkania z mieszkańcami Osiedla Górniczego, w wygodnym kręgu rzeźby plenerowej „Starodzieje” Zofii Pociłowskiej, Maria Bor otwarcie identyfikowała odpowiedzialnych za dewastację niejednego obiektu galerii w Parku na Rusinowej, odezwali się ci, dla których każda z rzeźb miała indywidualną historię związaną z ich dzieciństwem i młodością. Wybitnej rzeźbiarce pokazano nawet miniaturę jednej z rzeźb wyprodukowaną jako gadżet dla wtajemniczonych przez jedną z bardziej inspirujących mieszkanek Osiedla. Miniony czas odrzucenia sztuki jako obcej ingerencji w przestrzeń publiczną ustąpił akceptacji po czasie, nawet po zniszczeniach, doczekaliśmy czasu integracji z miejscem i lokalsami. Maria Bor była poruszona szczerością ich osobistych relacji, a obecni w tym dziwnym miejscu – sztuki zawleczonej do parku – uniesieni niezwykłością sytuacji, w której mogli autorowi podziękować za to, że stworzył dzieło ważne w ich życiu. Wszyscy szczęśliwi? Choćby kilku.

Wałbrzyski Ośrodek Kultury prowadzi w dzielnicy Rusinowa projekt w ramach programu Dom Kultury+ Inicjatywy lokalne Zaprojektuj kulturę z WOK! To taki sposób na przygotowanie wydarzenia kulturalnego zgodnego z oczekiwaniami mieszkańców, do zrealizowania w 2021. WOK, wiadomo – mogą zrobić Dni Wałbrzycha. Mega COŚ. Ale co zrobić w Rusinowej? Pytanie tak samo frapujące dla mieszkańców jak i dla WOK’u. Co tu właściwie jest? Park, salon samochodowy z nieczynnym szybem wentylacyjnym „Teresa”, zespół szkół średnich, Osiedle, Górna Rusinowa, nowe domki, pętla, sklepy osiedlowe, świetlica, dom działkowca, szkoła, która jest teraz domem seniora, ogrodnictwo, przychodnia, telemurek, pałac i obok „już nie basen”. Jeszcze stacja Orlen. A! Brama do Parku. Się świeci wieczorem.

Dzisiaj widzieliśmy jak zielone ruszyło, wybudzone, rześkie i bystre – byliśmy na spacerze badawczym. Oczywiście, były także badawcze spojrzenia mieszkańców – co też za ludzie chodzą im po podwórkach. Zielone za tydzień już się rozbuja. Pewnie przyjdą kosić, w swoim czasie. 22 maja 2021 o 11-tej w Parku na Rusinowej poszukamy pomysłów na projekty kulturalne, jaką kulturę urządzić mając w zanadrzu możliwości WOK’u. Nie bójmy się słowa warsztat, bo to warsztat będzie to szukanie pomysłów. Kultury nie dajmy wykosić – Rusinowa to jest miejsce!


Foto: Piotr Jonek
Więcej o projekcie Wałbrzyskiego Ośrodka Kultury:
http://nicsieniedzieje-walbrzych.pl/stworz-lokalna-kulture-jaka-lubisz/
https://www.wok.walbrzych.pl/web/zapraszamy-na-spacer-po-rusinowej/

Z zawodu tuteżbył, w instytucjach kultury „za bardzo, po namyśle - jednak nie”, szczęściarz, nie artysta, sam zrobi i tak, wykształcony filozof niepraktykujący, artystom powierzający palmę, miłośnik muzyki, obecnie… mało się podpisuje.
%d bloggers like this: